niedziela, 3 listopada 2013

pośród ogrodu siedzi ta królewska para

jestem poetą jestem
co miesiąc chcę się zabić
skórą na wieszaku zeruję przestrzeń
nie trzeba mi kartek
na tobie kreślę mapę przed siebie

z buta ósemkę i wracam do źródła
koniec czy początek chwytam
zatrzymuję
zjadam
ośmiornicę obdzieram
z arbitralności słowa strzelam
do wszystkich idiotów albo palę

autentyczność pistoletu mieszka w telewizji
potem wraca na ślepe 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz