wtorek, 18 grudnia 2012

home



DZIEWCZYNKA:


raz dwa trzy wypadasz ty
cztery pięć sześć nadchodzi wielka pięść
siedem osiem dziewięć cicho siedź i się nie wierć


KRÓLICZEK:


boję się boję


DZIEWCZYNKA:


nie bój się
ja cię obronię. zabiorę do lasu, gdzie nikt nas nie znajdzie, chcesz?
pamiętaj, że zawsze jestem po twojej stronie.

KRÓLICZEK:


ale jestem taki malutki, malutki i łatwo mnie zdeptać


DZIEWCZYNKA:


cicho, już dobrze, opowiem ci bajeczkę, chcesz? opowiem ci bajkę o dziewczynce, która na ramieniu miała wytatuowaną króliczą stópkę, bo należała do plemienia króliczych stópek.


KRÓLICZEK:


królicze stópki mają tyle paluszków paluszków i mięciutkie poduszeczki do miziania głaskania przytulania


DZIEWCZYNKA:


pewnego dnia w jej rodzinnej wiosce skończyły się poziomki i trzeba było pójść nazbierać nowych.  lecz w lesie nieopodal mieszkał wielki potwór, którego bali się wszyscy mieszkańcy i nikt nie odważył się podjąć tej misji, mimo, że głód im doskwierał okropnie.


KRÓLICZEK:


też jestem głodny i taką poziomkę to bym chętnie zjadł


DZIEWCZYNKA:


toteż nasza dziewczynka czym prędzej postanowiła wyruszyć na poszukiwania.


KRÓLICZEK:


o nie, nie pozwól jej! przecież ona nie może tam iść sama!


DZIEWCZYNKA:


ale ona nigdy nie była sama.
miała wielu przyjaciół:  świetlik oświetlał ciemności, a jaszczurka wskazywała drogę.


KRÓLICZEK:


a już bałem się, że stanie się coś złego


DZIEWCZYNKA:


nic złego stać się nie może.
kiedy szła przez las, napotkała polanę, na środku której stał staw, czerwony i mokry, a z ziemi wyrastały pale. z jednego zwisał człowiek albo wilk albo raczej pół człowiek pół wilk, ku dołu kapały krople. dziewczynka z króliczą stópką na ramieniu wnet przystanęła i spytała:
kto ci to zrobił?
ale on otworzył usta i wypluł poziomkę.


KRÓLICZEK:


o nie, zobacz! idzie tu, zbliża się, zaraz nas dosięgnie, dorwie nas, zabije!


DZIEWCZYNKA:


oj, króliczku głuptasie, tyle razy ci mówiłam,
że dopóki jesteśmy razem, nic ci się nie stanie.


KRÓLICZEK:


obiecujesz?


DZIEWCZYNKA:


obiecuję.


raz dwa trzy odpadasz ty
cztery pięć sześć nadchodzi wielka pięść
siedem osiem dziewięć cicho siedź i się nie wierć





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz