piątek, 25 listopada 2011

masakra w domu pielgrzyma


mieli spotkać się w sobotę lecz
czworo przyjechało już w piątek
nie był on trzynasty

puste gołe piętra
nie licząc księżyca szkła i fajek
za oknem krzyż welcome to bieszczady

las jeszcze zielony
i my jeszcze młodzi choć wrzesień
zabawmy się może tu straszy

ja będę charlie wysoko na stole
widziałaś ten piękny nóż
daj się w nim przejrzeć

gaśnie światło
co to za dźwięk
nie bój się mam czosnek

stary to ty weź nie wygłupiaj się
a jeśli ktoś nas podgląda 
ała

pusty goły dom
już świta

puk puk kto ma ten pieprzony klucz
korytarz lepki karmazyn
na dłoniach

halo, policja? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz