niedziela, 16 października 2011

jestem harry,

interesuję się podróżami, lubię chmury
czytam piję piszę do ciebie
deszcz zajmuje mi prawie całe lato
jak pięknie

słowem roznoszę wiatr
na miarę nici krawieckie
niczym narzeczona pukko
mam głowy wszystkich ludzi

tego wieczoru czerwona sukienka
macha do mnie ogonem
kocham cię, jestem twoim panem

kobieta: ja twoim natchnieniem
jeszcze dziś przejedzie mnie ciężarówka


2 komentarze:

  1. To mi się podoba, choć nie jestem specjalistą od poezji. Ale zakończenie "dziś przejedzie mnie ciężarówka" - jako metafora nieszczęścia, zbyt mocne i jednoznaczne. Nieszczęście może być patetyczne, może mieć swój klimat. Tu go zabrakło. (Ale zawsze można zmienić?).
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję bardzo :) do tej pory nie postrzegałam tej puenty jako metafory nieszczęścia, bardziej może jako formy miłości fizycznej lub/i/bądź metafizycznej ;) utwór jednak żyje swoim życiem i bardzo mi miło, kiedy ktoś odnajduje nowe znaczenia. owszem, zmienić można zawsze, już raz to w tym wierszu zrobiłam - początek drugiej zwrotki różni się od tej opublikowanej w tomiku z 2008 roku. miłego wieczoru :))

    OdpowiedzUsuń